Certyfikat AOC sprawdzisz w urzędzie sam. Trzech innych rzeczy nie ma w żadnym rejestrze — sumy ubezpieczenia, doświadczenia załogi i tego, kto prowadzi obsługę techniczną. O nie trzeba zapytać, a po odpowiedzi poznasz więcej niż po samej odpowiedzi. To pytania do każdego pośrednika, także do nas.
Ustal nazwę operatora i jego certyfikat AOC. Sama nazwa pośrednika nie mówi, kto będzie przewoźnikiem.
Lista kontrolna do rozmowy. Nie jest certyfikatem ani wynikiem audytu operatora.
Co to jest AOC, dlaczego liczy się wpis TEGO samolotu do certyfikatu i jak wygląda łańcuch odpowiedzialności — stoi na stronie o bezpieczeństwie. Tamta strona mówi, co sprawdzamy my. Ta mówi, co możesz sprawdzić Ty — i działa tak samo, gdy ofertę dostałeś od kogoś innego.
Pytanie brzmi: jaka suma i do kiedy ważna — dla tego lotu, nie „w ogóle”.
Dobra odpowiedź
Kwota, waluta, data ważności polisy i nazwa ubezpieczyciela — od ręki albo w ciągu dnia. Minimalne sumy dla przewoźników zarobkowych wynikają z przepisów unijnych i rosną wraz z masą startową, więc dla większego samolotu kwota musi być wyższa.
Słaba odpowiedź
„Samolot jest oczywiście ubezpieczony.” To zdanie jest prawdziwe także wtedy, gdy polisa dotyczy lotu prywatnego, a nie przewozu zarobkowego — a to dwa różne dokumenty i dwie różne sumy.
Konkretnej kwoty minimalnej tu nie podajemy — zależy od masy startowej i zmienia się z przepisami. Poproś o liczbę z polisy, nie o zapewnienie.
Pytanie brzmi: ile godzin na tym typie — nie ile w sumie.
Dlaczego na typie
Pilot z pięcioma tysiącami godzin, z czego czterdzieści na tym modelu, to co innego niż pilot z tysiącem, z czego osiemset na tym modelu. Przy krótkim pasie, w górach albo przy granicznej pogodzie liczy się to drugie.
Dwóch pilotów
Przy przewozie zarobkowym odrzutowcem lot wykonuje dwóch pilotów z uprawnieniami na ten typ. Jeśli oferta mówi o jednym, zapytaj wprost, na jakiej podstawie.
Czas pracy
Załoga ma limit czasu pełnienia czynności lotniczych i po jego przekroczeniu nie może wystartować — bez wyjątków i bez dobrej woli. To jeden z powodów, dla których lot może się nie odbyć.
Przy długim dniu z kilkoma odcinkami warto zapytać o to ZANIM ustalisz godziny, a nie po. Zmiana godziny powrotu potrafi wywrócić cały plan załogi.
Pytanie brzmi: kto prowadzi CAMO i kto wykonuje obsługę. Dwie nazwy, jedna odpowiedź.
CAMO
Organizacja zarządzająca ciągłą zdatnością do lotu. Pilnuje, żeby przeglądy i dyrektywy zdatności były wykonane w terminie — to ona odpowiada za to, że samolot w ogóle wolno wypuścić.
Part-145
Zatwierdzenie organizacji obsługowej — tej, która fizycznie wykonuje prace. Operator może mieć własną albo korzystać z zewnętrznej; obie odpowiedzi są w porządku.
Co mówi sama odpowiedź
Operator, który zna te nazwy od ręki, ma to poukładane. Wahanie przy pytaniu, kto prowadzi CAMO, mówi więcej niż sama nazwa.
Ta lista nie jest napisana po to, żebyśmy wypadli dobrze. Jest napisana po to, żeby dało się ją użyć — również wtedy, gdy ofertę dostałeś od kogoś innego, i również wtedy, gdy dostałeś ją od nas.
Jedno kryterium możesz sprawdzić, zanim zapytasz o cokolwiek: czy nazwa operatora stoi w ofercie. Bez niej nie sprawdzisz ani certyfikatu, ani ubezpieczenia, ani tego, kto odpowiada za lot.
O jaką sumę ubezpieczenia mam zapytać?
O sumę z polisy tego konkretnego lotu, nie o to, czy samolot „jest ubezpieczony”. Minimalne sumy dla przewoźników lotniczych wynikają z przepisów unijnych i rosną wraz z masą startową samolotu — więc zapewnienie o pełnym ubezpieczeniu nic nie znaczy. Znaczy kwota i data ważności.
Czego mam się dowiedzieć o załodze?
Czy lot wykonuje dwóch pilotów z uprawnieniami na ten typ i ile godzin mają na tym typie, a nie w sumie. Doświadczenie na typie jest tym, co liczy się przy nietypowym lotnisku albo trudnej pogodzie.
Co to jest CAMO i po co mi ta nazwa?
CAMO to organizacja zarządzająca ciągłą zdatnością do lotu — pilnuje, żeby przeglądy i dyrektywy zdatności były wykonane na czas. Obsługę wykonuje organizacja z zatwierdzeniem Part-145. Pytanie brzmi: kto to u Was robi. Operator, który zna odpowiedź od ręki, ma to poukładane.
Czy mogę sprawdzić operatora sam, bez pytania pośrednika?
Certyfikat AOC tak — nadzór nad polskimi przewoźnikami sprawuje Urząd Lotnictwa Cywilnego, a przewoźnicy z innych państw podlegają swoim urzędom. Sumy ubezpieczenia, dane załogi i organizacja obsługi nie są publiczne; o nie trzeba zapytać.
Co jeśli pośrednik nie chce podać nazwy operatora?
To sygnał sam w sobie. Bez nazwy operatora nie da się sprawdzić ani certyfikatu, ani ubezpieczenia, ani tego, kto odpowiada za lot. U nas nazwa stoi w ofercie od razu, nie na życzenie.